MMS JIM HUMBLE
   Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

FORUM

GDZIE KUPIĆ MMS

NOWA KSIĄŻKA JIMA HUMBLE

PRZEŁOM ODKRYCIE XXI W. JIM HUMBLE

NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANE PYTANIA

PROTOKOŁY MMS

PROTOKÓŁ 101 MMS/CDS

PROTOKÓŁ MMS/CDH

ZASADY I SPOSOBY PRZYJMOWANIA MMS

ELIMINACJA SMAKU MMS

TERAPIA PREPARATEM MMS

PASOŻYTY WEWNĄTRZ NAS - film dokumentalny

SŁOWNIK MMS

BROSZURY O MMS

MINERAŁY SCHINDELE

LINKI

KONTAKT

SZUKAJ
   Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 731
Najnowszy Użytkownik: emms
Zobacz Temat
MMS JIM HUMBLE | Medycyna Naturalna | Master Mineral Solution
Autor MMS a Moja choroba
ikus
Użytkownik

Postów: 32
Data rejestracji: 02.11.10
Dodane dnia 30-11-2011 18:40
MMS-a zaczęłam brać w połowie 2009 roku z nadzieją, że pomoże mi na silny ból kręgosłupa. W tamtym czasie miałam pękniętych 5 kręgów. Ze względu na zaawansowaną osteoporozę (53 %) kości i kręgi samoistnie mi pękały, a ból był tak silny, że przez pół roku spałam na wpół-siedząco lub na krześle opierając się o stół, byleby tylko niczym nie dotknąć górnej części kręgosłupa.

Kiedy zaczęłam brać MMS-a za każdym razem wymiotowałam, jednak mimo wymiotów czułam się coraz lepiej. Zaczęłam powoli zmniejszać leki przeciwbólowe, które brałam z powodu bólów kręgosłupa (Tramal, Poltram, Dafalgan Codeine, MST- czyli Morfina, Dolargan ). Po niedługim czasie zażywając MMS-a odstawiłam je całkowicie. Zauważyłam też, że stawy i mięśnie coraz rzadziej mnie bolały i dlatego też zaczęłam zmniejszać sterydy, które zażywałam od ósmego roku życia (przez 23 lata) ze względu na swoje choroby. Jako ośmiolatka zachorowałam na Młodzieńcze Zapalenie Stawów, później moja choroba przekształciła się w Reumatoidalne Zapalenie Stawów, jeszcze później w Gościec Stawowy, a na końcu w 1995 roku zdiagnozowano ją jako Collagenosis mixta - czyli mieszana choroba tkanki łącznej. Choroba ta atakuje stawy, mięśnie. W wyniku brania przez tyle lat sterydów i innych leków (Encorton, Medrol, Debecylina, Sulfasalazyna, Solu-Medrol Hydrokortizon, Majamil, Naproxen, Metotreksat) mój organizm miał ogromne braki wapnia, dlatego też pobierał je z kości, przez co nabawiłam się Osteoporozy. Moją drugą chorobą była choroba Syndroma Raynauda - czyli najprościej mówiąc niedokrwienie - na nią również brałam dużo leków (Vesel Due F, Adavin, Polfilin). Odkąd pamiętam leki zawsze były obecne w moim życiu, mnóstwo leków, abym mogła jakoś funkcjonować.

MMS okazał się dla mnie wybawieniem. Z każdym dniem czułam się lepiej, zmniejszałam ilości leków, aż w końcu po roku czasu dokładnie 3 listopada 2010 roku odstawiłam je wszystkie łącznie ze sterydami (Medrol-em). Kręgi w kręgosłupie pozrastały mi się i do dziś nie pękają, bólu stawów nie czuję już w ogóle. Czuję się świetnie, jakbym urodziło się na nowo. Zmienił mi się całkowicie wygląd twarzy - nie jest już ona okrągła i nalana, jak to zwykle bywa przy zażywaniu sterydów, a jest normalna i szczupła. Cera również całkowicie mi się zmieniła, stała się gładka, nie jest już szara czy też mysia - jak to zawsze mówiłam. Wyglądam zupełnie inaczej. Wyniki badań mam bardzo dobre, kamienie w nerkach zniknęły (a miałam ich sporo w obu nerkach), teraz mogę cieszyć się życiem i pomagać innym, aby tak jak ja odzyskali wiarę, że mogą jeszcze wyzdrowieć.

Moja kuracja MMS była ciężka czasami męcząca. Na początku często wymiotowałam pijąc go, później było już lepiej. Robiłam kroplówki z MMS-a 7 razy, okłady na kręgosłup i miejsca, które mnie bolały (zwłaszcza lewe ramię), bardzo często się w nim kąpałam i kąpię się do dziś, a kąpiele w MMS naprawdę uwielbiam. Często też robiłam z niego lewatywy, zresztą tak jak kąpiele lewatywy też robię do dziś. Lewatywę z MMS-a staram się robić przynajmniej 2 razy w miesiącu.

Jakiś rok temu w wyniku małego wypadku rozcięłam sobie nogę i to porządnie, w wyniku czego miałam oderwany płat skóry na kości goleniowej. Nie wiedziałam co robić, nie chciałam jechać do szpitala, a noga wyglądała okropnie. Mąż zrobił mi MMS z 15 kropli, wlał do butelki z rozpylaczem i przez 3 godziny rozpryskiwałam go na ranie. W końcu po trzech godzinach zdecydowałam się pojechać do szpitala ponieważ naderwany kawałek mojej skóry zwinął się w rulonik, a nie wiedziałam czy ją odciąć czy lekarz mi ją przyszyje z powrotem.

W szpitalu założyli mi 10 szwów. Przez następne 14 dni do momentu zdjęcia szwów rozpylałam MMS-a 3 x dziennie po 15 kropli na zszyte miejsce. Po 14 dniach miałam jechać na zdjęcie szwów, ale nie miałam czasu. Tydzień później, wciąż stosując rozpylanie MMS-a, sama sobie je wyjęłam w domu. Do dziś nie widać, gdzie były one zakładane i trzeba bardzo się przyjrzeć, aby zobaczyć jakikolwiek ślad.

Niebawem będę robiła badania na gęstość kości. Jestem bardzo ciekawa czy moja osteoporoza się zmniejszyła.

Zmieniłam diametralnie dietę. Jem duże ilości orzechów laskowych, włoskich, migdałów, mają one w sobie mnóstwo wapnia. Jem też bardzo dużo surowych warzyw, odstawiłam całkowicie smażone potrawy, słodycze. Czuję się super.

Życzę wszystkim wytrwałości. Wszystko co dobre przychodzi małymi kroczkami, więc jeśli nie widzicie postępu, nie poddawajcie się, wszystko wymaga czasu.

Pozdrawiam
Edytowane przez ikus dnia 01-12-2011 04:33
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: MMS a Moja choroba
truther
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 360
Miejscowość: MMS (My Miracle Site :)
Data rejestracji: 25.03.10
Dodane dnia 01-12-2011 13:36
ikus, Twoja historia bardzo cieszy i motywuje... po jej przeczytaniu aż chce się sięgnąć po kolejną dawkę MMS (po takiej dawce optymizmu nawet MMS będzie smakować jak miód smiley). Bardzo dzielna i mądra z Ciebie kobieta. Gratuluję wytrwałości, mam nadzieję, że teraz przez długi czas będziesz się cieszyła odzyskanym zdrowiem, że zainteresujesz swoim przypadkiem wielu ludzi i że wielu ludziom pomożesz smiley
http://www.jimhumble.org/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: MMS a Moja choroba
ikus
Użytkownik

Postów: 32
Data rejestracji: 02.11.10
Dodane dnia 01-12-2011 16:46
truther, dziękuję Ci za ciepłe słowa, mam nadzieję, że moja historia doda ludziom odwagi i wytrwałości. Każdą chorobę można pokonać, trzeba tylko chcieć.

Pozdrawiam wszystkich.
Edytowane przez ikus dnia 01-12-2011 16:47
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: MMS a Moja choroba
Konrado
Użytkownik

Postów: 16
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 27.07.12
Dodane dnia 07-08-2012 10:04
@ikus - gratulacje wytrwałości w stosowaniu mms-a smiley
jakie dawki brałaś dosutnie a jakie do lewatyw ?
moja mama miała guz w prawej presi, kilka dni temu go wycieli, ale przypuszczamy że to cholerstwo siedzi jeszcze w organizmie i trzeby to wyplenić całkowicie... mms jest na moim radarze od kilku tygodniu, sam zacząłem je stosować, mają nadzieje że pomoże w poprawie kondycji mojej skóry, na razie nie wiedzę poprawy (4 dni stosowania), ale jestem wytrwały smiley
pozdrawiam serdecznie
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: MMS a Moja choroba
ikus
Użytkownik

Postów: 32
Data rejestracji: 02.11.10
Dodane dnia 08-08-2012 05:13
Konrado ja MMS stosuję nadal od 2009 roku, tyle tylko, że prawie już go nie piję, czasami jak mnie coś bierze to wypijam 6-7 kropli. Za to 2 razy w miesiącu robię lewatywy, codziennie lub co drugi dzień kąpie się w MMS, twarz prawie od roku myję tylko MMS z 4 kropli, 2-3 razy na pół roku robię kroplówki z MMS. Początki moje po odstawieniu sterydów były tragiczne, MMS w przyśpieszonym tempie wywalał toksyny przez skórę na twarzy, miałam trądzik posterydowy, wyglądałam strasznie ropa sączyła mi się pod nosem i na brodzie, twarz była tak czerwona i rozpalona, że nie wiedziałam co robić. Sama sobie zaszkodziłam ponieważ kąpałam się w 3 łyżeczkach MMS i w takim roztworzy myłam twarz, przez co przyśpieszyłam wydalanie toksyn z organizmu. Potem zaczęłam stopniowo używać MMS do twarzy, najlepiej używać małe krople max 4 krople, wtedy MMS powoli usuwa toksyny, nie mniej jednak jeśli masz problemy skórne to musisz liczyć się z tym, że wyjdą one na skórę, u mnie wyleczenie twarzy zajęło prawie miesiąc, ale wcześniej 3 tygodnie siedziałam w domu z twarzą jak bym miała trąd. Teraz moja twarz jest gładka, nie ma żadnych przebarwień ani wyprysków, po prostu nic, Już od dawna stosuję MMS do twarzy z 4 kropli i jest super. Jednak w Twoim przypadku bardzo ważne jest też picie MMS, ponieważ problemy skórne zaczynają się wewnątrz organizmu. Zrób sobie PROTOKÓŁ 1000 plus mycie twarzy kilka razy dziennie max z 4 kropli. Tylko nie przesadzaj tak jak ja, bo leczenie będzie trwało dłużej. Pozdrawiam
Edytowane przez ikus dnia 08-08-2012 05:15
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: MMS a Moja choroba
Konrado
Użytkownik

Postów: 16
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 27.07.12
Dodane dnia 08-08-2012 11:55
Dziękuję ikus za podpowiedzi :-)
Jeszcze tylko chciałbym uściślić to mycie twarzy z 4-ech kropli, w jakiej ilości wody rozcieńczać ?
Co do picia to tak jak polecił truether mniej a częściej biorę doustnie 3 krople w 1/2 szklanki wody.
Pozdrawiam
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: MMS a Moja choroba
ikus
Użytkownik

Postów: 32
Data rejestracji: 02.11.10
Dodane dnia 08-08-2012 15:52
do twarzy też wystarczy 1/2 szklanki wody.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: MMS a Moja choroba
jola1
Użytkownik

Postów: 14
Data rejestracji: 06.11.12
Dodane dnia 22-12-2012 06:12
Witam,
Bardzo proszę napisz co u mamy? Jak wyniki z 18 grudnia.
Pozdrawiam
Jola
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: MMS a Moja choroba
ikus
Użytkownik

Postów: 32
Data rejestracji: 02.11.10
Dodane dnia 27-12-2012 08:57
Witam.
Wyniki nie są tak dobre jak myśleliśmy, jest znaczna poprawa, ale do dobrych wyników jeszcze daleko, zadziwiające jest jednak to jak dobrze mama się czuje, wszystkie objawy jakie miała kiedyś zniknęły, a jednak coś w organizmie się dzieje skoro wyniki są złe. Od stycznia wprowadzam mamie kroplówki, mama też chce zacząć pić MMS-1, z refluksem ma na razie spokój więc mam nadzieję, że da radę pić MMS-1. Po nowym roku będziemy też jeszcze jechać z Nią chociaż 2-3 razy na badanie hydrokolonoterapii z MMS. Mam nadzieję, że wtedy wyniki całkiem spadną.
Pozdrawiam
Edytowane przez ikus dnia 27-12-2012 08:58
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: MMS a Moja choroba
toga
Użytkownik

Postów: 1
Data rejestracji: 17.03.13
Dodane dnia 17-03-2013 08:39
na problemy z wapniem proponuje zainteresowac sie dawkowaniem boru, sam popijam profilaktycznie, przygotowany roztwór info ponizej

http://niejedzenie.info/forum/viewtopic.php?t=2577&highlight=boraks
Wyślij Prywatną Wiadomość
Skocz do Forum:
   Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
   Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Maggie
03/08/2020 11:02
Witam Na forum umieściłam problem i pytanie dot. koloru MMS po aktywacji

truther
10/07/2020 16:33
Najlepiej aby ten chloryn wapnia był jak najbliższy 100%. Społeczność MMS bodajże stężenie od 68% traktuje jako coś, co można stosować.

truther
10/07/2020 16:32
Może być kapsułka rozmiar 0. I tak zaleca się zacząć od 1/8 dawki tej kapsułki.

truther
10/07/2020 16:29
Nie mogę otworzyć tej strony.

truther
10/07/2020 16:29
Lepiej pisać na Forum, bo shoutbox jest mało czytelny przy dłuższej widomości.

incoguto
10/07/2020 14:40
Czyli to byłby dobre? https://allegro.pl/oferta
/podchloryn-wapnia-wapno-
chlorowane-100g-875647833
7 Niestety jest to przypadek nowotworu płuc więc nie wiem czy sam mms da radę.


incoguto
10/07/2020 14:35
Jako miarę trzeba przyjąć kapsułki rozmiar 0 czyli te duże? Czy jako miarkę lepiej przyjąć płaską łyżeczkę, czy kapsułkę. Powinno wyjść na to samo...

truther
10/07/2020 13:03
Dawno nie widziałem kapsułek na polskim rynku. A co do zamawiania zza granicy, to już chyba szybciej będzie zamówić podchloryn wapnia i kapsułkownice i zrobić je samemu.

incoguto
10/07/2020 11:15
Gdzie można kupić MMS 2 w kapsułkach, najlepiej w Polsce bo sprawa jest pilna?

truther
07/07/2020 11:18
Z aktywowanym MMSem nie ma potrzeby zmywania. Chyba, że ktoś ma otwarte rany, go pieczą i nie może tego wytrzymać.

truther
07/07/2020 11:16
Kiedy stosujemy na skórę nieaktywowanego MMSa - jak przy poparzeniach słonecznych, to po kilku minutach trzeba go zmywać.

truther
07/07/2020 11:13
Można aktywować w butelce, tylko wtedy trzeba trzymać w ciemnym szkle, w ciemnym miejscu i zimnym - najlepiej w lodówce.

truther
07/07/2020 11:13
HCL jest naturalnym kwasem żołądkowym i praktyka pokazuje, że ludzie to tolerują najlepiej.

truther
07/07/2020 11:12
Chlorek złota to kwas, więc na pewno można nim aktywować MMSa. Co do efektów, to nie wiem, czy mogą być lepsze, cieżko mi to wyjaśnić. HCL jest naturalnym kwasem żołądkowym i praktyka pokazuje, że lud

Maggie
06/07/2020 22:12
I jeszcze pytanie o rozpylanie MMS, np.na włosy (receptura p. siwieniu). Czy trzeba to zmyć i po jakim czasie czy można zostawić?

Maggie
06/07/2020 22:10
I jak to jest - czy można sobie zrobić aktywowany MMS na zapas w butelce czy trzeba go wypić w ciągu 1 minuty?

Maggie
06/07/2020 20:38
Podobno można aktywować MMS chlorkiem złota i są lepsze efekty. W książce Jima Humble nic na ten temat nie ma. Czy ktoś próbował tego aktywatora?

truther
03/07/2020 14:38
Wow, to wspaniała wiadomość. Warto by pokrótce napisać o tym na forum. Ludzie częściej tam szukają informacji. Warto coś zostawić dla potomnych.

OrchisM
03/07/2020 14:29
Ból zęba nie wrócił po 2 miesiącach.

OrchisM
03/07/2020 14:28
Wystarczyło 2 dni, żeby zniknął ból zęba, zakwalifikowanego do zatrucia - 15 kropel MMS z 45 kropel DMSO wg procedury!!!

Archiwum

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie